P i został naczelnikiem dowódcą
hotele spa w górach |Betsson |wywóz śmieci Poznań

„P. ...i został naczelnikiem, dowódcą Komanda 52. M. W porządku. [Akurat wtedy zakończyłem operację Albertville, dzięki której właśnie usłyszano o mnie po raz pierwszy. W Niemczech donosił „Spiegel", że posiadacz Żelaznego Krzyża — czy jakoś w tym rodzaju — jest pierwszą ofiarą wojny kongijskiej. Naturalnie mijało się to z prawdą, ha ha! W innych krajach zrobił się jeszcze większy szum. Nie tyle oczywiście ze względu na ów Żelazny Krzyż, co w ogóle dlatego, że w Kongu coś się dzieje. Myślę, że należy rozpocząć od momentu powstania Komanda 52, to znaczy od września 1964 roku.
P. Jak zostało ono zorganizowane Kto wchodził w jego skład]
M. Komando 52 zorganizowane zostało w następujący sposób Przebywałem akurat w obozie w Kamina, po powrocie z mojej pierwszej operacji. Mieliśmy tam około pięciuset młodych ludzi z Afryki Południowej; wśród nich, jak to w Południowej Afryce, grupa nacjonalistów; Niemcy połączyli się w osobną grupę, którą utworzył adiutant von Blottnitz. Potem powstała również grupa skoczków spadochronowych, złożona z ludzi różnej narodowości. Powstały też inne komanda. To wszystko nie było jeszcze właściwie zorganizowane, wydarzenia bowiem następowały zbyt szybko po sobie. Muszę tu powiedzieć, że pewnego dnia — zdaje się, że to było na drugi czy trzeci dzień po moim powrocie z operacji Albertville — przyszli do mnie ci młodzi ludzie i powiedzieli „Muller, na następny wypad wolimy iść jednak z panem". To stanowiło dla mnie naturalnie pewien problem.“(14)



wazowie |audiobook |Strony WWW Katowice