Ogłoszenia Białystok |hotele spa w górach |Randki internetowe
„W końcu kwietnia wracałem z Krakowa, mając w głównej kwaterze zdać sprawę o rozmowie odbytej z przedstawicielem austriackiego dowództwa co do warunków współdziałania wobec zbliżającej się armii rosyjskiej generała Sackena. Rozmowa miała przebieg śliski, sztab austriacki doradzał od
yllilliillililllll.ilill.lllr lllll llllll ilillii liliiiii!
danie miasta. W asyście kilku młodszych oficerów wracałem ogarnięty posępnym przeczuciem, nie bacząc na krajobraz wiosenny, który — niby pragnąc uwydatnić odwieczną niezawisłość przyrody od zmiennych przeznaczeń dziejowych — tchnął tego dnia łagodnym spokojem w promieniach zachodzącego słońca. W kwaterze głównej stawiłem się przed zmierzchem i dłuższa chwila mi zeszła na oczekiwaniu, kończyły się bowiem codzienne ćwiczenia oddziałów piechoty, w czym swoim zwyczajem brał udział osobiście. Po pół godzinie wszedł, by mnie powitać, ubrany w kurtkę i w czapce polowej na głowie. Wprowadził mnie do swej sypialni i z czym przybywam, zaraz mówić kazał. Podczas gdy zdawałem sprawę, chodził między stołem a łóżkiem, na których walały się mapy, szybkimi krokami, ćmiąc fajkę. Nie przystanął nawet, gdy skończyłem, i przyszła mi na myśl wątpliwość, czy w ogóle mnie słuchał, bo po chwili milczenia zapytał o moje sny. Pytanie to dziwacznym zdać się mogło, trzeba jednak wiedzieć, że w przeszłości często egzaminował żartem wyższych oficerów, co im się w nocy przyśniło. Uważałem to za niezbyt stosowne i odrzekłem Mu pewnego razu, że śpię mocno i snów z reguły nie miewam. Tak więc postanowiłem i teraz udać, że nie słyszę, a On, nie przerywając, mówił — nie wiem, do siebie czy do mnie — w sposób trochę niejasny. Jak sobie przypominam, była w tym mowa o nocy i dniu, i o ukojeniu, jakie można znaleźć w ciemnościach. W pewnej chwili przystanął i rzekł — Trzeba śnić, generale Keller, koniecznie trzeba śnić. Polski dowódca skazany wyłącznie na jawę, cóż za melancholia! Tej nocy powinny się panu przyśnić pawie. — I zapytał, czy lubię te królewskie ptaki. — Po czym zmienił ton i zakomunikował o przybyciu tajnego wysłannika z Warszawy, który Mu przywiózł pisemne zalecenie, by zaniechał dalszych działań zbrojnych przeciw Rosji i że miłościwie panujący cesarz Aleksander gotów jest zatwierdzić skorygowaną konstytucję i zmodyfikowane granice. — Corrigee et modijiees... — powtórzył. Przechadzając się powtórzył to jeszcze kilkakrotnie.“(9)
hotele kartuzy |Drzewa ozdobne liściaste |audiobook
„W końcu kwietnia wracałem z Krakowa, mając w głównej kwaterze zdać sprawę o rozmowie odbytej z przedstawicielem austriackiego dowództwa co do warunków współdziałania wobec zbliżającej się armii rosyjskiej generała Sackena. Rozmowa miała przebieg śliski, sztab austriacki doradzał od
yllilliillililllll.ilill.lllr lllll llllll ilillii liliiiii!
danie miasta. W asyście kilku młodszych oficerów wracałem ogarnięty posępnym przeczuciem, nie bacząc na krajobraz wiosenny, który — niby pragnąc uwydatnić odwieczną niezawisłość przyrody od zmiennych przeznaczeń dziejowych — tchnął tego dnia łagodnym spokojem w promieniach zachodzącego słońca. W kwaterze głównej stawiłem się przed zmierzchem i dłuższa chwila mi zeszła na oczekiwaniu, kończyły się bowiem codzienne ćwiczenia oddziałów piechoty, w czym swoim zwyczajem brał udział osobiście. Po pół godzinie wszedł, by mnie powitać, ubrany w kurtkę i w czapce polowej na głowie. Wprowadził mnie do swej sypialni i z czym przybywam, zaraz mówić kazał. Podczas gdy zdawałem sprawę, chodził między stołem a łóżkiem, na których walały się mapy, szybkimi krokami, ćmiąc fajkę. Nie przystanął nawet, gdy skończyłem, i przyszła mi na myśl wątpliwość, czy w ogóle mnie słuchał, bo po chwili milczenia zapytał o moje sny. Pytanie to dziwacznym zdać się mogło, trzeba jednak wiedzieć, że w przeszłości często egzaminował żartem wyższych oficerów, co im się w nocy przyśniło. Uważałem to za niezbyt stosowne i odrzekłem Mu pewnego razu, że śpię mocno i snów z reguły nie miewam. Tak więc postanowiłem i teraz udać, że nie słyszę, a On, nie przerywając, mówił — nie wiem, do siebie czy do mnie — w sposób trochę niejasny. Jak sobie przypominam, była w tym mowa o nocy i dniu, i o ukojeniu, jakie można znaleźć w ciemnościach. W pewnej chwili przystanął i rzekł — Trzeba śnić, generale Keller, koniecznie trzeba śnić. Polski dowódca skazany wyłącznie na jawę, cóż za melancholia! Tej nocy powinny się panu przyśnić pawie. — I zapytał, czy lubię te królewskie ptaki. — Po czym zmienił ton i zakomunikował o przybyciu tajnego wysłannika z Warszawy, który Mu przywiózł pisemne zalecenie, by zaniechał dalszych działań zbrojnych przeciw Rosji i że miłościwie panujący cesarz Aleksander gotów jest zatwierdzić skorygowaną konstytucję i zmodyfikowane granice. — Corrigee et modijiees... — powtórzył. Przechadzając się powtórzył to jeszcze kilkakrotnie.“(9)
hotele kartuzy |Drzewa ozdobne liściaste |audiobook